Wyjazd do Brazylii to dla capoeiristy coś więcej niż podróż.
To konfrontacja z korzeniami, z historią i z rzeczywistością, która nie zawsze jest kolorowa, ale zawsze prawdziwa.
Podczas naszego pobytu mieliśmy okazję trenować, obserwować i doświadczać Capoeiry dokładnie tam, gdzie ona powstawała i rozwijała się przez dekady.
Codzienne treningi z mistrzem
Większość dni wypełniały intensywne treningi techniczne prowadzone przez mistrza.
Na zajęcia przychodzili także inni capoeiristas z okolicy — znajomi mistrza, ludzie z różnych środowisk, o różnym doświadczeniu.
To była Capoeira bez sceny i bez pokazu.
Rzetelna praca nad ruchem, świadomością ciała i intencją w grze.
Miejsca, które budują historię
Zwiedzaliśmy Belo Horizonte — nie tylko miasto i zabytki, ale przede wszystkim miejsca, w których od lat organizowane są tradycyjne rody.
Podczas naszego pobytu trwał karnawał, dlatego przestrzenie publiczne były zabezpieczone i podporządkowane wydarzeniom.
Nie zawsze była możliwość gry, ale sama obecność w tych miejscach ma ogromne znaczenie.
To tam Capoeira uczy relacji, odpowiedzialności i szacunku do tradycji.
Gra w miejscu symbolicznym
Jedna z gier, którą rozegraliśmy — ja i mój uczeń — miała charakter symboliczny.
Odbyła się w miejscu związanym z historią Capoeiry, w obecności mistrza i całej grupy.
Nie była to gra pokazowa ani rywalizacja.
Była świadomą rozmową w ruchu — z szacunkiem, spokojem i odpowiedzialnością.
Capoeira łączy ludzi, ale — jak w każdej dyscyplinie — istnieją kluby, stopnie i relacje między nimi.
Czasem jest współpraca, czasem dystans.
Sztuką jest grać tak, by technika i mentalność nie zamieniały się w potrzebę dominacji.
Berimbau – doświadczenie, którego nie da się podrobić
Wyjątkowym i niecodziennym doświadczeniem było własnoręczne przygotowanie berimbau z surowego drewna.
Nie gotowego instrumentu.
Nie repliki.
Ale dokładnie w taki sposób, w jaki robi to mistrz — krok po kroku, z wyjaśnieniem sensu każdego etapu.
To doświadczenie możliwe tylko w Brazylii, w akademii mistrza, który przekazuje wiedzę bezpośrednio, a nie z książek czy internetu.
Co wraca z nami do Polski
Z Brazylii nie przywozi się tylko zdjęć i filmów.
Wraca się z innym spojrzeniem na trening, relacje i odpowiedzialność instruktora.
Te doświadczenia wracają z nami do Poznania — na treningi, do rody i do pracy z uczniami.
👉 21–22 marca – Batizado e Troca de Cordas
👉 www.camangula.poznan.pl
